piątek, 8 listopada 2013

Rozdział 3


Kels      POV 

-Co powiedziałaś ? Kels nie mów tak ,jesteś śliczna .
-Justin ,nie przesadzaj .
-Nie przesadzam .Mówię jak jest .-Przyblizył się do mnie ,po czym położył  swoje ręce na mojej talii.
Poczułam jak oblewa mnie rumieniec .Zrobiło mi się gorąco .Patrzył mi prosto w oczy.Czułam motylki w brzuchu .Justin zbliżył usta do moich .Dzieliły je milimetry .Nie mogłam dłużej czekać .Zrobiłam następny krok przesuwając się do pocałunku .Nasze usta sie złączyły.W tamtym momencie zależało mi tylko na jednym ,aby nigdy nie kończyć tej chwili .





Justin            POV 

Nie mogłem tak dalej ,nie chciałem ,aby tego żałowała.Z trudem się od niej oderwałem .

-Kels,kochanie szykuj się na impreze do Charlsa .Pójdziemy do niego trochę wcześniej .Zostaniemy tam na obiad ,a potem na impreze .

-Ale Justin ...!
Nie pozwoliłem jej dokończyć .Wyszedłem z pokoju .Udałem się na pole na spacer .Musiałem to przemyśleć .Nie umiałem sobie wytłumaczyć co kierowało mną w tamtym momencie .Nie powinienem się do niej zbliżać .Boję się ,że będzie miała przeze mnie kłopoty .Nie mam za dobrej opinii w mieście ,a tymbardziej w szkole .Bałem się ,że zepsuje jej życie .Ona nie jest mnie warta .Z jednej strony była ona ,a z drugiej mój rozsądek .Nie umiałem podjąć decyzji .Co dalej miało być ?Muszę wrócić do domu .Nie zostawie jej samej.Chyba jednak coś do niej czuję .

Kels           POV 

Gdzie on do cholery poszedł ? Czemu mnie zostawił ?Czy ja zrobiłam coś nie tak ?Chciałam tego pocałunku i nie żałowałam ,ale zaczynam wątpić ,czy on tego chciał.Zrobiłam to co mi kazał .Przyszykowałam się na impreze .Spięłam włosy w wysokiego koka ,zrobiłam delikatny makijaż .Otworzyłam walizkę z moimi nowymi ubraniami ,które mi kupił Justin .Wypatrzyłam Prostą bordową sukienkę .Dobrałam do niej dodatki.
Usłyszałam ,jak po schodach wchodził Justin .Serce zaczęło bić mocniej ,a mnie zalała fala niepewności .

-Kels ! Jesteś gotowa ?
-Tak ,zostały mi tylko buty .
Po tych słowach Justin wszedł do pokoju ,w którym się szykowałam do wyjścia .Popatrzył na mnie z błyskiem w oku i stanął w drzwiach .Przeczesał palcami swoją starannie ułożoną fryzurę .Nic nie mówił tylko zagryzł wargę .
-Justin ? Co się tak na mnie patrzysz ? Coś nie tak ?
-Kels ,jedynie co ci mogę powiedzieć to ,że wyglądasz ładniej jakbym mógł sobie tylko wyobrazić .
Nie mogłam wydusić z siebie słowa ,znowu to robił .Poczułam jak na mojej twarzy znowu zawitały rumieńce .Wstałam z podłogi i podeszłam do niego .
-Idziemy ?
-Tak ,chodż do samochodu .
Zeszłam po schodach ,podążając za Jusem do jego sportowego nowego sportowego auta .Otworzył mi dzrwi .Bez zastanowienia wsiadłam i zapięłam pasy .On zrobił to także .Po 30 min. dotarliśmy pod dużą willę.Wysiadłam z samochodu .Justin czekał na mnie po czym zadzownił na dzwonek .Drzwi nam otworzył wysoki mężczyzna .Poobwieszany złotymi łańcuchami .Nie zrobił na mnie jakiegoś najlepszego wrażenia ,ale miałam świadomośc ,że Justin  w takim towarzystwie dość często spędzał czas .Weszliśmy do środka .Gdzie przywitała nas dziewczyna Charlsa .Była bardzo miła ,zaprosiła nas do stołu .Usiadłam zaraz obok Justina .Szczerze mówiąc czułam się bardzo nieswojo .Nie wiedziałam co mam powiedzieć .Głównie rozmawiał Justin z Charlsem .Po zjedzeniu obiadu ,udaliśmy się wszyscy do salonu .Czekając na nastepnych gości .Siedzieliśmy z Justinem na sofie ,a para w kuchni przygotowywała jedzenie i picie na dzisiejszą imprezę.
-Czemu jesteś taka spięta .? Oni nie gryzą .
-Poprostu nie znam za dobrzę tych ludzi .
-Niedługo poznasz ich więcej ,pogódż się z tym .Proszę rozlużnij się ,narobisz mi wstydu .
-Słucham ? Justin co ci się dzieje .Dlaczego kiedy jesteśmy sami zachowujesz się całkiem inaczej .
-Mów ciszej bo usłyszą .Poprostu zależy mi na tym ,aby dobrze wypaśc .Nie psuj tego .
Brakło mi do niego słów .Po raz pierwszy mnie tak potraktował .Nie umiałam go zrozumieć .Zaczęło się ściemniać .Dzwonek do dzrwi zadzwonił .Kiedy Charsl otworzył grupa około 50 osób weszła do jego wielkiego domu .Na Mój  i Justina widok zaczęli gwizdać i prawić dziwne komentarze .Poczułam jak ściskał mi się żołądek .Powoli zaczęłam żałować ,że tu przyszłam .Justin to zauważył przybliżył się do mnie i chwycił za rękę .Czułam wstyd .Kiedy podeszła do nas grupa znajomych Justin mnie przedstawił .Wiele osób wyglądało dość sympatycznie .Po 30 minutach impreza się rozkręciła ,zaczęła grać głośna muzyka .Wiele osób piło i paliło .Znalazła się grupa takich ,którzy zaczeli coś brać .Coraz bardziej zaczynałam się niepokoić.Justin był obok mnie .Kiedy zagrała wolna piosenka .Poprosił mnie do tańca .Razem z nim poszłam  na parkiet .Chwycił mnie w talii ,a ja swoje ręcę położyłam wokół jego szyi .Kołysaliśmy się w rytm muzyki .Patrzyłam mu prosto w oczy.Powtórzyła się sytuacja z rana ,kiedy nasze usta zaczęły się znowu zbliżać na niebezpieczną odległość .Po chwili złączyły się w pocałunku .
_______________________________________________________________________

Bardzo dziękuję za komentarze pod postami .Daje mi to duże chęci do następnego pisania .Mam nadzieję ,że rozdział sie spodoba . 
Pozdrawiam Autorka ;]

1 komentarz: