sobota, 9 listopada 2013

Rz.4.-Tajemniczy Gość

Justin               POV.

Nie chciałem przerwać tej chwili ,ale czułem na nas wzrok innych gości .Delikatnie odsunąłem się od Kels, aby nie wzbudzać jej podejrzeń.Pochyliłem się do niej i szepnąłem do ucha .

-Kochanie już póżno ,idzemy do domu ?
Miałem nadzieje ,że zrozumie .Widziałem grymas na jej twarzy.
-Skoro tak chcesz możemy .
Nie czekałem dalej na jej słowa ,pociągnąłem ją za ręke i poprowadziłem do wyjścia.
-Justin ,ale nie pożegnamy się ?
-Oni zrozumieją nie martw się .
Uśmiechnąłem się do niej i zaprowadziłem do samochodu .Postanowiłem odwieść ją już do domu .Jednak jej reakcja mnie zaskoczyła...


Kels               POV

Podziwiałam widoki za oknem .Zdziwił mnie fakt ,że Justin skręcił w keirunku mojego domu .Kiedy się pod nim zatrzymał byłam już pewna ,że miał mnie dość .


-Wysiadasz Kels.
-Myślałam ,że pojedziemy do ciebie .
-To żle myślałaś ,wysiadaj .

Nie mogłam zrozumieć ,poco on mi to robi .Najpierw jest miły ,a potem ma mnie gdzieś .

-Kurwa Kels! Mam ci wysłać jakieś specjalne zaproszenie ?

Po tych słowach ,zamierzałam odrazu wysiąśc .Zranił mnie .Otworzyłam sobie drzwi i poszłam .Stanęłam przed domem ,a on ruszył z piskiem opon .
Wiedziałam ,że kiedy otworze te cholerne dzrwi zaczą się pytania mojej siostry .Kiedy uzbierałam w sobie odwagę nacisnęłam na zimną klamkę .Weszłam jak najciszej umiałam .Poszłam po schodach prosto do mojego pokoju .Jeszcze tylko kawałek .Akurat w momencie kiedy zbliżałam się do drzwi mojego pokoju natknęłam się na moją siostrę .W tamtej chwili marzyłam o jednym ,aby jak najszybciej zniknąć .

-Kels!? Co ty tutaj robisz ? Miałaś być z Justinem .
-Tak miałam ,plany się zmieniły ,a teraz wybacz ,ale ide do siebie .
Nie chciałam jej słuchać .Weszłam do pokoju ,a potem zamknęłam dzrwi na klucz .
Dżwięk przychodzącej wiadomości.Wyciągnęłam z torebki telefon .
Wiadomość od Numer Zastrzeżony .

Chętnie bym zobaczył co masz pod tą śliczną sukienką ,Kels.

Serce zaczęło mi być szybciej ,opanował mnie strach .Podeszłam do okna .Stał tam chłopak ,kóry był na imprezie ,pośpiesznie zaczęłam ściągać rolety .Usiadłam na łóżku zastanawiając się co robić .Bałąm sie.Nie miałam zamiaru dzwonić do Justina po tym jak mnie potraktował .Weszłam do łazienke .Odpięłam zamek swojej sukienki .Zdjęłam bielizne ,po czym weszłam pod prysznic .Gorące strumienie spływały po mojej skórze.Po 15 minutach owinęłam się ręcznikiem .Weszłam do pokoju ,po czystą bieliznę .W ciemności doszłam do szafy .Ubrałam się ,a potem zaświeciłam światło .W moim pokoju nie byłam sama .

-Kurwa! Kim ty jesteś? co tutaj robisz ,do cholery .!
-Spokojnie kochanie .Mogłaś sobie zamknąc okno ,wejście tutaj było niezmiernie proste .
To był ten sam typ co stał przed moim domem .Wstał z mojego łóżka ,zbliżył się do mnie na niebezpieczną odległość .
-Muszę sprawdzić nową dziewczynę Justina .
-Jj..Ja nie jestem jego dziewczyną .
-Mhm ,ale spotykasz się z moim bratem to już chyba coś .
Czy on powiedział BRATEM .Justin ma brata ? To jest jakiś koszmar.Stałam przed tym zboczeńcem w samej bieliżnie,a on prześwietlał mnie wzrokiem .Bałam się go cholernie ...
-Prosze odejdż .
-Odejde jak dostane to ,co chcę .Może mała umowa kochanie ? Ja ci nic nie zrobię ,ale najpierw się zabawimy ,a Justi się o niczym nie dowie ?
Nie zdążyłam odpowiedzieć .Był już obok mnie .Zaczął mnie dotykać .
-Nie ! nie ,przestań .Proszę !
-Cicho szmato ,rób co ci każę .
Wiedziałam ,że siostra jest w domu .Powinna jakoś zareagować .
Po mojej twarzy zaczęły spływać łzy .Czułam jego ręcę wszędzie .Zaczął się do mnie dobierać .Udzerzył mnie w twarz ,a potem rzucił na łóżku .Czułam w buzi krew .Piekł mnie policzek .
Krzyczałam jak najgłośniej umiałam .Brat Justina był silniejszy ode mnie .Starałam się wyrwać z jego uscisku,ale nie umiałam .
-Zamknij się ty głupia suko ! -znowu mnie uderzył .Rozerwał mi majtki ,chciał we mnie wejść ,ale skierował swoją głowę w kierunku drzwi ,które powoli zaczęły się otwierać .Zobaczyłam przez mgłe Justina .Straciłam obraz z oczu ,po czym zemdlałam z bólu,który sprawił mi brat Justina .

Justin         POV .
 Kiedy dojechałem do domu ,zadzwonił telefon .Siostra Kels .
-Justin! Prosze przyjedż do mnie .Ktoś sie do nas włamał ,jest w pokoju z Kels ,a ona strasznie krzyczy,zamknęła dzrwi ,a ja niewiem co mam robić ! -nie czekając dłużej zawróciłem samochodem i jechałem w kierunku domu Kels .Jechałem ponad 150km. na godzinę .Nie miałem pojęcia co tam się mogło wydarzyć .Stanąłem przed ich domem .Słyszałem krzyki Kels.Otworzyłem drzwi i wybiegłem na górę .Czekałam tam na mnie siostra Kels .
-Justin zrób coś ,on ją chce zgwałcić .-płakała
Wyważyłem dzrwi do pokoju Kels .To co za nimi zobaczyłem mnie zabolało .Mój brat ..to co chciał zrobić Kels ,nie wytrzyłałem .Podeszłem do nich .Uderzyłem tego debila z całej siły po czym odciągnąłem od Kels .
Kiedy on sie w pośpiechu ubierał ja próbowałem porozmawiać z Kels.Była nieprzytomna.Pobił ją i próbował zgwałcić .Nie mogłem patrzyć na nią w takim stanie .Zadzwoniłem po pogotowie .Czułem ,że to moja wina .Gdybym zabrał ją do siebie nic by jej się nie stało .Kels wybacz mi ...
Przyjechało pogotowie .Zabrali mi moją Kels .Nawet nie pozwolili mi jechać z nimi .Nie umiałem wymówić z siebie słowa .Własny brat zrobił mi coś takiego .Siedziałem na łóżku Kels .Kiedy nareszcie dotarło do mnie co się stało .Wsiadłem do swojego auta i pojechałem do niej do szpitala .
__________________________________________________________________________________
Jest kolejny rozdział ,zapraszam do obserwowania tego bloga .Jeżeli macie jakieś uwagi śmiało piszcie w komentarzach .Licze na wasze opinie ,uwagi i wskazówki 
Autorka

6 komentarzy:

  1. cały czas robisz to źle ;-;
    wszelakie znaki interpunkcyjne stawiamy przy OSTATNIM słowie! u ciebie wygląda to tak:
    "-Mhm ,ale spotykasz się z moim bratem to już chyba coś .
    Czy on powiedział BRATEM .Justin ma brata ? To jest jakiś koszmar.Stałam przed tym zboczeńcem w samej bieliżnie,a on prześwietlał mnie wzrokiem .Bałam się go cholernie ..."
    pomijając już błędy i inne takie. Spójrz, czy tak nie wygląda ładniej?:
    "- mhm, ale spotykasz się z moim bratem. To już chyba coś.
    Czy on powiedział "bratem"? Justin ma brata (notabene - powtórzenie)? To był (u ciebie powstaje mieszanina czasów) jakiś koszmar. Stałam przed tym zboczeńcem w samej bieliźnie, a on prześwietlał mnie wzrokiem (to określenie jest poprawne? Sama nawet nie wiem ;-;). (byłoby lepiej zamienić kolejność) Cholernie się go bałam..."
    Oczywiście był to wybrany przeze mnie fragment, nie oznacza to, że ten miał najwięcej błędów.
    Hwaiting! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, jeszcze coś. Jeżeli już chcesz pisać w narracji pierwszoosobowej zdecyduj się na JEDEN punkt widzenia. Jest to wtedy zdecydowanie bardziej estetyczne i wygodne. Nie wiem, albo pisz z perspektywy Justina, albo Kels (dobrze napisałam? ;-;) albo... rudego kotka z ogrodu starszej pani naprzeciwko, nie wiem, no...)

      Usuń
    2. Jej ,faktycznie masz racje ;/ Widać ,że się na tym naprawde znasz ,a ja poćwicze ;/ Dzięki za cenne uwagi .Mam nadzieje ,że choć troszkę jest ten rozdział poprawniejszy od poprzednich .

      Usuń
    3. coś ty, nie znam się... wystarczy spojrzeć na moje twory, jakaś beznadzieja :/
      Po prostu chcę ci nieco pomóc, powiedzieć, czego nauczyłam się podczas ponad pięcioletniego pisania do szuflady :)

      Usuń
    4. I tak bardzo mi pomagasz .;] Naprawde jest to bardzo dla mnie cenne ,bo mało ludzi wyrazi swoją szczerą opinię ,albo wogule ją nie wyrazi .

      Usuń