środa, 6 listopada 2013

Wprowadzenie


Kels            POV

Od kilku dni szukam siebie .Czuje się niepotrzebna .Brakuje mi bloskości .Kogokolwiek mi brakuje .Z tych bardzo "pozytywnych" zamyśleń wyrwała mnie nowa koleżanka ,która poznałam wczoraj .

-Kels ,Kels! Niewidziałaś mnie ? Czekałam na ciebie koło szafki tak jak się umówiłyśmy pamiętasz ?

-Mhm ,ja przepraszam zamyśliłam się ,Idziemy juz na lekcje ?

Widziałam ,że Samanta była zmieszana ,ale poszłyśmy w ciszy do klasy .

Usiadłam w ostatniej ławce .Historia .Najbardziej na tym pzedmiocie lubiałam wymyślać fantazje i rozmyśliać nad swoim ponurym życiem .Nasz nauczyciel zaczął opowiadać następny  rozdział tego nieciekawego przedmiotu .Wyjrzałam przez  okno .Widok nie był ciekawy ,ale to jest jedyne co mogłam teraz podziiwać . Dostałam karteczką w głowe .Schyliłam się i zobaczyłam napis.

"Dzisaj po szkole ,ślicznotko ?Może Kino ? "

Odwróciłam się aby zobaczyć kto był autorem tego wymyślnego liściku .Zamurowało mnie .To był on .Delikatnie sie do mnie uśmiechnął .Wiedziałam ,że to był on .Szybko sie odwróciłam spowrotem aby nie zobaczył jak się czerwienie .Całą tą sytuacje obserwowała Samanta .Obydwie nie wiedziałyśmy w tamtym momencie czy on sobie żartuje czy to było serio .

Samanta                           POV

Kawiarnia Galeria Handlowa ,Los Angeles .Godzina 16 

-Oj no prosze cie ,dobrze zrobiłaś ,że nigdzie z nim nei poszłaś .Zastanów sie co o nim mówili inni .


-Ale ty nie rozumiesz ,on mi sie strasznie podoba od zawsze ,a keidy nareszcie mnie gdzies zaprosił to ja odmówiłam ,nie powinnam cie słuchać i przychodzić z tobą tutaj .Wszystko stracone .

-Mhm ,ale skąd wiesz ,że nieżartował .?

-Siedząc tutaj niczego sie niedowiem .Zrobiłam błąd i tyle .Powinnam chociaż spróbować .

Słuchałam jej z niedowierzeniem .Ona naiwna naprawde sądziła ,że taki ktoś jak ON moze ją zaprosić na randkę ? Ledwo mogłam tam z nią usiedzieć .Irytowała mnie jej obecność .Bała się wszystkiego dosłownie .Strachliwa idiotka .Ja ją nauczę zasady tej gry .Mój plan zaczynał się powodzić .Przynajmniej tyle ,że mu odmówiła .Chociaż wątpie ,aby mu z nią było dobrze .

-Nie będę cię dłuzej słuchać ,Mam na dzisiaj dość ,jestem zmęczona do jutra -powiedziałam do niej bardzo stanowczym głosem .udałam się w kierunku drzwi . Nie obchodziło mnie w tamtym momencie co ona sobie o mnie pomyslała ,liczyło sie jedno .Liczył się on .

Kels              POV  


Zostawiła mnie samą .Miałam podejrzenia ,że Justin także jej się podoba .Nie chciala abym ja sie z nim spotkała ,ale jeżeli rozumiem to właśnie jest po szkole ,a najlepiej iść do kina wieczorem . 

Nie zastanawiałam sie ani chwili dłużej wyciągneła telefon i popatrzyłam na ekran ,zamurowało mnie Sms właśnie od Niego .Bezwachania otworzyłam wiadomość.

" Nie uciekaj przede mną ,spytam jeszcze raz idziesz ze mną do kina dziisaj ?Będę o godzinie 20 ,ubierz coś czerwonego "

A jednak ,nic stracone .Chwile sie zastanowiłam i odpisałam ;

"Dobrze ,bede czekać "

Wybiegłam z kawiarni po czym szybko udałam się na przystanek autobusowy .W oddali jechał autobus ,który miał zawieść mnie pod dom .Po 20 min wysiadłam .Rozsunęłam zamek od torebki po czym wyciągnełam klucze .Otworzyłam dzrwi Po czym pośpiesznie weszłam do środka .Zdjęłam kurtkę i buty .Poszłam schodami na górę do mojego pokoju . Otworzyłam szafę .
Cholera nie mam nic ładnego ,a w dodatku czerwonego .Nie miałam wyboru wiedziałam ,że to sie nie skończy dobrze ,ale poszłam do pokoju obok ,zapukałam .

-Proszę ?
-Em ja chciałam tylko ,czyy...
-Poszłuchaj ja niemam czasu siostrzyczko mówisz czy nie .
-Miałabyś mi pożyczyć jakąś czerwoną sukienkę czy cos ?
-Heh czerwona sukienka ? Poco ci ? Masz kogoś ? Oo wiem idzisz na randke ?
Włąsnie dlatego bałam się tutaj pójść .Amella zaczęła o wszystko wypytywać ,.Jednak udało  mi się ja przekonać ,ze naprawde niemam zamiaru jej o niczym mówić ,Siostra wstała z łózka i otworzyła szafe .
Na łózku po 5 min była ułożona cała stylizacja .Byłam z niej dumna .

Podziękowałam za wszystko i udałam sie do siebie .Umyłam włosy i zrobiłam makijaż .Po raz pierwszy byłam zadowolona z siebie .Podobało mi się to .Mój wygląd .Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to o długość tej sukienki ,trochę za krótka ,ale to niewyklucza tego ,że naprawdę wyglądałam dobrze .Zadzwonił dzwonek do drzwi .Godzina 19 58 .Hmm widać ,że jest punktualny .Z nerwami i motylkami w brzuchu poszłam otworzyć drzwi .

-Cześć Kels ,Wyglądasz przepięknie .
Jego uśmiech mówił za siebie .Kochałam kiedy sie tak pięknie uśmiechał .Był ubrany w ciemne rurki i biały tshirt ,w kttórym wyglądał naprawde sexi .Zaczerwieniłąm się .
-Dzięki ,czy możemy już jechać ?
-Oczywiście .-Poprowadził mnie do samochodu i otworzył dzrwi .Dżentelmen .
Po 15 min zatrzymał samochód .Zdzwiło mnie to .czy on czasem nie mówił coś o kinie .Włąsnie stanął przed jakąś dyskoteką .
-Aa o to ci chodzi ,tak zmnieniłem zdanie .POstanowiłem ,ze sie troche zabawimy ,mam nadzieje ,ze nie jesteś zła ?
-Nie ,nie o to chodzi ,poprostu nastawiłam się na coś innego ,ja nie zbyt dobrze umiem tańczyć .
-Nie martw sie ,naucze cie .-Znowu to zrobił ,Ten uśmiech .Otworzył mi drzwi i wyciągnął do mnie rękę .Poszłam za nim ,a on dalej nie puszczał mojej ręki .Podobało mi się to .O nie .Kolejka .

-Co tak stoisz nie martw sie my nie musimy ,chodż .
Poszłam niepewnie ,ale co on robi ?
Zobaczyłam kiedy ochroniarz kiwnął głową w naszym kierunku .Zatrzymał kolejke ,a nas wpuścił .To oznaczało jedno .Justin tutaj napewno nie jest po raz pierwszy .Poszlismy w kierunku baru .Zamówił mi drinka .Poczułam jak mi się robi słabo .Chwila ...gdzie jest Justin .Niema go obok mnie .Poczułam jak ktoś łapie mnie od tyłu .

-Kels  ! Co sie dzije .Poszłem tylko na chwile do Wc mówiłem ci .Dobrze sie czujesz ?
-Słabo mi prosze zabierz mnie stąd . Próbowałam stanąć na ziemie ,ale nie dałam radę normalnie ustać .Justin bez wachania wziął mnei na ręcę i zaniósł do auta .

__________________________________________________________________________________

Następny rozdział pojawi sie kiedy beda tutaj conajmniej 2 komentarze .

3 komentarze: