-Jaa...nie o to mi chodziło Justin.Chyba już
pójdę.-Popatrzyłam na Justina z nadzieją ,że cokolwiek powie.-Nie musisz
iść.Zostań ze mną.-Popatrzył na mnie z błyskiem w oku.-Proszę?-Jej
Justin,zostanę.
Siedziałam obok niego na sofie popijając
gorącą herbatę.-Naprawde ci jest aż tak zimno ?-Tak zimno mi...Domyśl się
idioto o co mi chodzi .-Hah zmarzluch.-Znowu się uśmiechnął.-Śmieszy cię to
?-zrobiłam obrażoną minkę i odwróciłam głowę w innym kierunku.-Ej Kels !-Wziął
ode mnie kubek herbaty i położył go na stół.-No choodż do mnie !-Rozszerzył
ręce w nadzieji ,że się do niego przytulę.To też zrobiłam.Wtuliłam się w jego
tors.Miałam nadzieję ,że chociaż przez chwilę będę mogłać trwać w tej chwili,a
jednak !Niespodziewanie mnie obrócił tak ,że ja znalazłam się pod nim .
-Zapomnij ,że będziesz na górze!-Na jego
twarzy znowu łobuzerki uśmiech.Wiedziałam o czym myślał.Dzwonek do
drzwi.-Pieprzone pedały ,wszystko mi muszą psuć.-Na słowa Justina delikatnie
się uśmiechnęłam. Poszedł otworzyć dzrwi.Czekałam i czekałam.Rozmawiał dobre 20
min.
-Przepraszam,kumpel chciał pogadać.Mam
nadzieję ,że się nie gniewasz.-Mogłeś go zaprosić do środka.-Odpada.Wiesz ja
muszę teraz wyjść ,nie chcę nic mówić ,ale...-Rozumiem już idę.
-Kels,poczekaj!-Tak ?-Widziałam grymas na jego
twarzy.-Ja naprawdę muszę iść.Nie gniewaj się.-A dokąd idziesz ?-Nie mogę
powiedzieć.-To nie...-Wyszłam z jego domu.On zawsze musi wszystko psuć?Zaczęło
się ściemniać.Kiedy doszłam do domu udałam się do pokoju siostry .Zdzwiłam samą
siebie.Musiałam się komuś zwierzyć.Padło
na nią.Opowiedziałam jej całą historie.Była nieżle zdziwona,bo zawsze
udawałam,że wszystko jest w jak najlepszym porządku.Tego wieczoru postanowiłam
się nie martwić o Justina.Wyciągnęłam karteczkę od Harryego i telefon.Napisałam
do niego sms-a z pytaniem ,o której jest jutrzejszy pokaz i gdzie.Odpisał po
paru minutach.
„miło ,że napisałaś.Godz.17.Główny dom Mody w
centrum Londynu.Będę na ciebie czekał =D”
Momentalnie się uśmiechnęłam.Wiedziałam ,że
Justinowi to się nie spodoba,ale miałam nadzieję ,że to się nie wyda.Postanowiłam dowiedzieć się coś o
chłopaku,którego poznałam.Wpisałam w Google „Harry
Styles”.Model.20lat.Zamieszkał w Londynie.Wydawał się na raczej normalnego
chłopaka.
Następnego Dnia ...
Wstałam rano z bardzo dobrym humorem.W mojej
głowie ciągle była jedna myśl czyli dzisiejszy pokaz Harryego.Ten uroczy
chłopak bardzo mnie intrygował.W mojej głowie rozpoczęła się chora gra.Z jednej
strony Justin ,a po drugiej Harry.Rozum ,a serce walczyło między sobą.Ubrałam
się w ciepłe dresy.Pogoda pozostawiała tego dnia wiele do życzenia.Zrobiłam
sobie gorącą herbatę i zjadłam śniadanie.Bezczynnie oglądałam telewizor.Siostra
wyszła do pracy.Ja nie miałam jeszcze planów.Nie wiedziałam co zrobię jak
skończę szkołę.To już za dwa tygodnie.Kelnerka ?Tylko na tyle mnie
stać?Położyłam się na sofie przed telewizorem.Zasnęłam w poszukiwaniu marzeń...
Umalowałam usta,rzęsy,a na twarz naniosłam
trochę pudru.Popatrzyłam na moje odbicie w lustrze.Nie byłam aż taka brzydka.Wsunęłam
na siebie granatową sukienkę.Sięgała mi do połowy ud.Włożyłam czarne szpilki,a
włosy rozpuściłam.Zeszłam po schodach na dół i wzięłam czarną torebkę.Zamówiona
przeze mnie taksówka już czekała przed domem.Wsiadłam do niej ,a kierowcy
rozkazałam jechać na miejsce pokazu.Wysiadłam przed wielkim Domem Mody w
Londynie.Podekscytowana weszłam do środka.Stanęłam na końcu kolejki.Za 25 min
rozpoczynał się pokaz.Szukałam w tłumie Harryego.Wkońcu nadeszła moja kolej.-Jest
pani na liście gości?Proszę podać imię i nazwisko ?-Tak jestem,Kels
Parkson.-Wysoki mężczyzna wyszukiwał mnie w karcie gości.-Pani Parkson
zapraszam panią do strefy VIP miejsce ma pani w rzędzie pierwszym.-Moje
wewnętrzene zadowolenie bardzo łatwo dało się wyczuć,Udałam się w kierunku Sali
głównej.Nareszcie moim oczom ukazał się Harry.Mój wzrok przekierował się na jego wyrzeżbiony tors.Podeszłam do niego ,a on przywitał mnie uroczym uśmiechem.
-Ciesze się ,że przyszłaś.Czekałem na ciebie Kels.
-Bardzo mi miło ,że mogę tutaj być.
-Pokaz zaczyna się za kilka minut.Zajmij swoje miejsce ,a ja muszę isć do szatni.-Wysłał mi usmiech po czym zniknął w oddali.Przekierowałam się do pierwszego rzędu i zajęłam swoje miejsce.Pokaz się rozpoczął.Na scene wyszli pierwsi modele w parach z modelkami.Moim oczom ukazał się Harry w garniturze.Towarzyszyła mu wychudzona blondynka ubrana w ołówkową spódnice z białą koszulą włożoną do środka.Idealnie ze sobą współgrali.Pokaz trwał godzinę.Zaczęłam sie zbierać.Skręciłam w kierunku wyjścia z budynku.To co zobaczyłam nazewnątrz spowodowało u mnie lęk i zdenerwowanie.Co teraz?Uciekać ?
_________________________________________________________________________
Pojawił się kolejny rozdział .Mam nadzieję ,że wam sie spodoba,.Zostawiam go do Waszej oceny.
Autorka

chujowe opowiadanie.
OdpowiedzUsuńbooski..czekam na NN..zapraszam do mnie jest już kolejny http://nothinglikeusjb69.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDziękuję, że zostawiłaś link do twojego opowiadania..nie przejmuj się tym anonimkiem co napisał ten komentarz...widocznie jest nieodważny skoro nie odznacza się..kocham <3
Jeej dzięki za opinie ,Bałam sie ,że serio to opowiadanie do bani;]
UsuńWcale nie - jest ŚWIETNE! Nie przejmuj się hejtami ;**
OdpowiedzUsuńDzięki bardzo ;]
UsuńZawalisty. Mam nadzieje, że dzisiaj będzie kolejny :)
OdpowiedzUsuń