środa, 20 listopada 2013

Rozdział 8- "tego już za wiele"


-Jaa przepraszam cię,nie powinnam tak robić.-Pośpiesznie wróciła do swojej poprzedniej pozycji.Leżała na kraju łóżka tyłem do mnie.Nie podobało mi się to.Przyciągnąłem ją do siebie,a głowę położyłem na jej ramieniu.Zasneliśmy w tuleni w siebie.
Wstałem rano, a kiedy Kels jeszcze spała. Podeszłem do mojej kuchni i zabrałem się do przygotowywania kanapek i kawy. Ułożyłem wszystko na tacę, a następnie położełm różę i mały liścik dla Kels. Przekierowałem się do sypialni, gdzie złotowłosa spała.
-Kels, wstawaj śniadanie.-Widziałem, że się obudziła, ale nie pokazywała większą chęć, żeby się ze mną dogadać.-Kels,powiedziałem coś.-Tym razem powiedziałem nieco głośniej.
-Justin, prosze cię spokojnie...-Popatrzyła na mnie z poirytowaniem.
-Śpiesze się na trening, a ty się w tym czasie ogarnij i przyjdż do nas.
-Do nas ?
-Kels,jeżeli myślisz, że sam ćwiczę na siłowni jesteś w błędzie.-Tym razem ja się odegrałem i popatrzyłem na nią jak na idiotkę.
-Justin !-Jej ręka chwyciła za krawędż poduszki, która w kilka sekund trafiła w moją twarz.Bedę opanowany i wyjdę.Poszedłem w stronę drzwi i pośpiesznie opuściłem moje mieszkanie.Udałem się do pobliskiej siłowni gdzie byłem umówiony z kumplami. Pogoda tego dnia nie dopisywała, a wręcz była paskudna-padał deszcz. Kiedy dotarłem na wyznaczone mi miejsce weszłem na recepcję, a moje ciało ogarnęła fala ciepła. Pokazałem młodej brunetce wykupiony przeze mnie karnet i udałem się w kierunku szatni. Nie byłem tam sam. Pełno spoconych mężczyzn się ubierało,a ja odszukałem wyznaczoną mi szafkę z numerem 24. Wyciągłem z mojej granatowej torby szare dresy i białą bluzkę.Pośpiesznie się przebrałem i weszłem na salę. W oddali odszukałem moich kumpli. Pobiegłem w ich kierunku. Od razu przeszliśmy do ćwiczeń,a dokładniej na ring. Boks uprawiałem od czterech lat i naprawdę to polubiłem. Mój wzrok przekierowałem w kierunku prostackich pogwizdów. Kels przyszła. Nie mogłem wytrzymać kiedy koło niej zgromadziło się trzech starszych od niej facetów, a jednak jej to nie przeszkadzało. Na jej twarzy pojawił się ogromy uśmiech. A mnie miał zaraz trafić szlak. Gwałtownie wyszedłem z ringu i udałem się w jej kierunku. Przepchnąłem się przez jej adoratorów i szrpnąłem ją za rękę. –Skończyłem, możemy iść, ale jak widać ty się świetnie bawisz.
-Justin, nie rób mi awantury o nic.- Spojrzała na mnie oczekując sam nie wiem czego. Jej twarz nic nie wyrażała, a mną panowała jedynie złość.- Posłuchaj ja naprawdę nie wiem czy to jest konieczne, ale może powinienem cię podpisać, a wtedy te zboczeńce się nareszcie odczepią.
-O co ci chodzi? Byli dla mnie mili.
-Kels do jasnej cholery.Ty jesteś ślepa?! Jedyne co chcieli to cię przelecieć nic więcej.Parzyli na ciebie jak na jakiś tani towar.
-Prosze cię nie bądż zazdrosny i skończ już.- Tego było za wiele.To ja tutaj wyznaczałem zasady.Stanąłem w miejscu gwałtownie popychając Kels na ścianę.Musiałem jej coś uswiadomić.
-Posłuchaj mnie do cholery! To ja tutaj wyznaczam zasady i zapamiętaj sobie tylko ja mogę tak na ciebie patrzyć.Zrozumiałaś?-Wysyczałem jej do twarzy czekając co odpowie...
-Tak,rozumiem.- Nareszcie jakieś porozumienie. Wkuwiają mnie faceci, którzy oczekują od kobiet tylko jedno. To są prostaki. Nie mam ochoty ,aby Kels się z nimi zadawała. To nie jest jej poziom. Ona ma się szanować. Od teraz się za nią wezmę każdy kto stanie mi albo jej w drodze ...zniszczę. Naucze ludzi szacunku,a  Kels mam nadzieję, że zrozumie moje zachowanie.
-Kels jesteś głodna ? Zabieram cię na obiad.
-Mhm, a dokąd? Może Macdonald?-Pokiwałem głową na tak i udaliśmy się na parking w kierunku mojego samochodu. Jednak to co zobaczyłem bardzo mnie wyprowadziło z równowagi.Agata.
-O jeej jaka słodka zakochana para! Oj Justin widzę, że szybko sobie znalazłeś następną ofiarę.-Tak to ona moja była dziewczyna, która zawsze musi wszystko mi psuć. Odkąd ją zostawiłem uprzykrza mi życie. Gdybym nie miał szacunku po jej słowach napewno bym ją ostro powyzywał, ale...
-Posłuchaj nie mam czasu na jakieś głupie gierki, odpuść sobie Aga.-Spiorunowałem ją wzrokiem licząc, że się opamięta.
-Ooo masz rację pokaż twojej nowej dziewczynie swoją drugą stronę.Może jej opowiesz jak podniosłeś na mnie rękę.-W tym momecie przekroczyła granice. Nikt nie będzie ze mnie robić damskiego boksera.Podeszłem do niej szybkim krokiem i pokazałem, że nie ma na co liczyć.
-Wypierdalaj Agata ! .-Opanowała mnie złość i gniew.Nie byłem w stanie normalnie funkcjonować.
-Justin, ale kto to był ? Co to miało znaczyć?
-Prosze zamknij się na chwile. Muszę ochłonąć.-Wsiedliśmy razem do samochodu, a twarz Kels wyrażała więcej niż tysiąc słów. Wiedziałem, że to będzie trzeba wyjasnić , ale nie teraz ...
-------------------------------------------------------------------------------------------------

Mhm wiem rozdział beznadziejny i pisany na szybko.Przepraszam,że zawiodłam .
Autorka

U W A G A

Jeżeli możecie to proszę wchodżcie na mojego następnego bloga-http://inyourarms-lovestory.blogspot.com/

Mam nadzieję, że będziecie czytać i komentować.

8 komentarzy:

  1. booski..czekam na NN..oby był kolejny

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawalisty, czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  3. dodaj dzisiaj nn proosze czekam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NN będzie jutro wieczorem .;] Zapraszam cię na mojego drugiego bloga ;]

      Usuń
  4. Okeey .wielkie dzięki .Jezeli chcesz być informowana zapisz sie do zakladki "obserwatorzy"znajdziesz ja na tym blogu po lewej stronie u gory.Nepewno zajrze na twojego bloga i skomentuję,a cb zapraszam na mojego drugiego bloga http://inyourarms-lovestory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, jeśli chciałabyś zwiastun na swojego bloga, możesz zamówić go u mnie na: http://zamow-u-minnie.blogspot.com/
    Przyjmuję każde zamówienie!

    OdpowiedzUsuń